top of page

Potknięcie - i co teraz?

Nie zawsze musi być w życiu kolorowo.

Jestem osobą pozytywnie nastawioną do życia i tego, co dzieje się w moim otoczeniu. Z reguły. Ale czasem przychodzą momenty, gdzie nie chce mi się dosłownie wstać z łóżka i wszystko od progu jest u mnie na nie. Jeszcze jak codzienne doświadczenia ze światem dowalą swoje pięć groszy.. to bez kija nie podchodź.

Długo szukałam i nadal szukam rozwiązań tych niedogodności na drodze życiowej. Wypróbowałam wiele rzeczy, od medytacji, przez odwracanie swoich myśli filmem, książką, graniem. I chciałabym dziś podzielić się z Tobą małymi life hackami, które w moim doświadczeniu działają i które staram się praktykować gdy zajdzie taka potrzeba.


1. Zrozumienie i akceptacja - Zrozumienie pomaga unikać impulsywnych reakcji na sytuacje i pozwala na bardziej świadome podejście do problemów. Pomaga to również unikać nadmiernego osądzenia lub winienia siebie lub innych za wystąpienie trudności. Gdy trafia mi się w sklepie nieprzyjemna Pani ekspedientka staram się nie brać jej zachowania i opryskliwości do siebie. Włączam wtedy moje racjonalne myślenie i mówię sobie, że jestem osobą kompletnie jej obcą i przecież nic nie zdążyłam jeszcze zrobić i powiedzieć, by zepsuć jej nastrój, musiała go mieć przecież już wcześniej. Włącza mi się wtedy współczucie dla sytuacji, która tak jej spartaczyła humor. Zdaję sobie też sprawę, że bycie ekspedientką, to nie jedyna rola, jaką w życiu ma. Pełni wiele ról, wiedzie różne wątki w swoim życiu. Staram się wtedy patrzeć nieco szerzej na jej przypadek. To oczywiście nie zwalnia z niej winy wobec tego, że nie traktuje mnie w porządku. Ale gdybym zareagowała w podobny do niej sposób i była opryskliwa, jej agresja urosłaby w siłę. Dołożyłabym cegiełkę, którą ona przeniesie znów na kogoś innego, neurony lustrzane zrobiłyby swoje. Moim nawykiem jest uśmiech i życzliwość w takich sytuacjach. Ludzie agresywnie i negatywnie nastawieni żyją w swoim przekonaniu, że każdy będzie życzył im źle i ich negatywne zachowania są oczywiste, to napędza tą spiralę. Dlatego zachowanie się nieco inczej wprowadzi pewien dysonans w ich postrzeganiu i sprawi, że chociaż na krótką chwilę zastanowią się i podważą swoje postrzeganie świata. Emocje rządzą się swoimi prawami, w walce z rozsądkiem to zawsze one wygrywają. Dlatego obdarowywanie danej sytuacji akceptacją i zrozumieniem na zasadzie: "widzę cię. Wiem, po co to robisz i jak się czujesz" sprawia, że dany człowiek topnieje. Już nie ładuje się jego negatywności. Ładuje się jego refleksje i pokazuje inne postrzeganie świata. Wtedy i my, dzięki naszej barierze nie damy się obdarować negatywnością innych i kasjerka być może inaczej poczuje się w środku. Ta świadomość zawsze jest dla mnie budująca.


2. Terapeutyczna moc pisania - dlatego ja tu jestem i coś do Was piszę. Otóż wierzę, że pisanie ma terapeutyczną moc. Nie tylko ja w to wierzę, sądząc po liczbie fatalnych książek, jakie zalewają księgarnie. Istnieje jednak ta różnica, że do pisania bloga nie potrzeba tylu kartek, a więc jest to proceder o wiele bardziej ekologiczny, choć być może równie impertynencki. Pisanie pozwala mi wyrzucić z siebie to co mnie dręczy i to, co siedzi mi aktualnie w głowie. Jeżeli nie mam przy sobie aktualnie laptopa, gdzie mogę do Was skrobać, to piszę w dzienniku, którzy jest moim stałym towarzyszem przygód. To pomaga poukłać rozwalone i pędzące przed siebie myśli. Muszę się przyznać, że mam tendencję do szybkiego działania, multitaskingu i robienia wielu rzeczy na raz, często odczuwam presję czasu, który nieubłaganie pędzi do przodu, a biorąc pod uwagę to, jak szybko znika nam dzień i jak szybko robi się ciemno, presja rośnie jeszcze bardziej. Jestem dzieckiem słońca, wschodów i zachodów, uwielbiam poranki i wieczory. Dlatego lubię korzystać z dnia i robić dużo, wtedy moje poczucie sprawczości w życiu jest nakarmione. Ale to też jest swojego rodzaju pułapka, bo sprawia, że potem nie potrafię się zatrzymać i gdy zrobię już wszystko to szukam na siłę rzeczy, które jeszcze mogę zrobić. Współczesna kultura pracy zapewnię by mnie za to pochwaliła, ale nie o tym mowa. Mowa o MOIM dobrostanie. Moim poczuciu spokoju wewnętrznego. Dlatego ołówek, długopis, czy klawiatura są moim przystankiem. Pomagają się wyciszyć i usiąść w końcu na tyłku. Zastanowić się co jeszcze potrzebuję zrobić i co chciałabym. Moment refleksji zarezerwowany tylko dla mnie. Najfajniejszą sytuacją jest ta, w której piszemy dla siebie i do siebie. Pisać, pisać... ale co? Najlepszy i znienawidzony przez filozofów jest dla mnie strumień świadomości. Nie mam pomysłu co napisać, nie mam planu. Po prostu siadam przed pustą kartką i daje pisać swojej dłoni, co jej ślina na.. palce przyniesie? Jakoś tak. Po prostu pisz. Zacznij od tego, że nie wiesz co masz pisać i w ogóle jakie głupie rzeczy ludzie na tych blogach proponują. Nie zastanawiaj się nad ujmowaniem myśli w najlepsze słowa, ale po prostu pisz. Pamiętaj, że jesteś w strumieniu świadomości, a więc nikt (nawet Ty sam) nie może skrytykować formy, języka, ani treści. Nie musisz nawet kończyć zdań, jeśli w trakcie ich „myślenia” przejdziesz już do innej kwestii.


3. Plan działania - Stworzenie planu działania to istotny krok w radzeniu sobie z trudnościami i osiąganiu celów. Bo każdy z nas jakieś cele w soim życiu ma. A skoro o pisaniu była mowa, zapisanie swojego planu brzmi jak dobry plan. Ale jak się do tego zabrać?

  • Rozpocznij od wyraźnego zdefiniowania celu, który chcesz osiągnąć lub problemu, który chcesz rozwiązać. Upewnij się, że twój cel jest mierzalny i realistyczny - to znaczy czy masz wszelkie zasoby, by to osiągnąć (finansowe, umiejętności owe itd.)

  • Rozbicie celu na mniejsze kroki: Wiele celów jest zbyt ogólnych lub złożonych, aby można było je osiągnąć bezpośrednio. Dlatego ważne jest rozbicie głównego celu na mniejsze, bardziej konkretne kroki. To ułatwia śledzenie postępów.

  • Określenie terminów: Przypisz terminy do każdego z kroków. Dzięki temu będziesz miał konkretne ramy czasowe, które pomogą Ci skoncentrować się na zadaniach i uniknąć odkładania ich na później.

  • Priorytetyzacja kroków: Określ, które kroki są najważniejsze i wymagają pilnego działania. To pomoże Ci skoncentrować się na najbardziej kluczowych zadaniach.

  • Monitorowanie postępów: Oceniaj, czy osiągasz cele w ustalonych terminach, i dokonuj niezbędnych korekt. Ja zazwyczaj używam trackerów w moim bulle journal żeby sprawdzić, czy wszystko przebiega zgodnie z planem :)

  • Motywacja i wytrwałość: Nie zawsze będzie łatwo i gładko osiągać cele. Dlatego ważne jest, aby zachować motywację i wytrwałość. Pamiętaj, dlaczego zaczynasz to robić i jakie korzyści odniesiesz po osiągnięciu celu.

  • Posłuchaj mojego odcinka na temat wdrażania pozytywnych nawyków! -> https://open.spotify.com/episode/0uwcM8T2ifvvw15wtETOEN?si=e6b4af33e6b64cd8 może Ci nieco pomóc w ustaleniu dobrych celów, weryfikacji i znalezieniu motywacji do działania 💁‍♀️

4. Wsparcie społeczne - To może być wsparcie od przyjaciół, rodziny, współpracowników, czy innych ludzi, którzy są dla Ciebie istotni.

  • Rozmawiaj z zaufanymi osobami: Jeśli masz problem lub przeżywasz trudności, otwórz się przed osobami, którym ufasz. Dziel się swoimi uczuciami, obawami i myślami. Czasem sama rozmowa może pomóc zrozumieć sytuację i otrzymać wsparcie emocjonalne.

  • Proś o pomoc: Nie krępuj się poprosić o konkretną pomoc od innych. Jeśli potrzebujesz wsparcia w rozwiązaniu problemu, zaakceptuj oferty pomocy od innych ludzi. Wiem, to często bardzo godzi w nasze ego radzących sobie ze wszystkim ludzi. Ale czasem naprawdę warto, bo dzięki temu i bliscy poczują się bardziej sprawczy i potrzebni i ty zyskasz poczucie, że możesz się na kimś oprzeć. Nie zawsze musimy być silni i sobie radzić. Warto czasem zawinąć się w kocyk, wziąć herbatkę i po prostu porozmawiać. Inny punkt patrzenia na dany problem również czasem bywa nieoceniony, gdyż z naszej perspektywy często nie zauważamy wszystkiego.

  • Bądź szczery i otwarty: Kiedy korzystasz z rady innych osób, ważne jest, aby być szczerym i otwartym wobec innych. Autentyczność jest wyczuwalna przez innych, a zrzucenie tej skorupy może okazać się bardzo wyzwalające. Postaraj się dzielić swoimi uczuciami i myślami w sposób jasny, aby inni mogli lepiej zrozumieć Twoją sytuację.

5. Samopielęgnacja - kluczowe w odzyskiwaniu dobrego samopoczucia. Nie zawsze chcemy dbać o swoje potrzeby, często stawiając innych na piedestale. Ale nie zapominaj, że nie mając zasobów, nie obdarzysz nimi innych, bliskich Ci osób. Zrób listę rzeczy, które Cię odprężają i powodują, że Twoje baterie się ładują. Czy to kąpiel przy świecach, czy ulubiona książka, zapalenie świeczek w domu... Ogranicza Cię tylko własna wyobraźnia! Zrób sobie domowe SPA, weź się na kawkę, idź do parku. Ładuj. Bardzo ważne jest, abyś na początku nie wymagała od siebie zbyt wiele, wybaczyła sobie dotychczasowe niedociągnięcia i nie traktowała jak kary tych nowych, zdrowych nawyków, które chcesz wprowadzić. Może to być przygoda, podczas której poznasz swój organizm, a po zaledwie kilku tygodniach poczujesz się nieporównywalnie lepiej.


6. Uważność - last but not least. Uważność jest pradawną wschodnią praktyką, która bardzo przydaje się w naszym współczesnym życiu. Jest bardzo prostą koncepcją - to zwracanie uwagi w pewien szczególny sposób: świadomość aktualnej chwili w nieoceniający sposób. Co ważne, nie stoi ona w konflikcie z żadną wiarą, tradycją, ani religijną, ani kulturową, czy naukową. To po prostu praktyczny sposób na zauważanie myśli, doznań fizycznych i zmysłowych (tego, co widzimy, słyszymy, czujemy); czegokolwiek, co normalnie byśmy zauważali. Sama umiejętność jest prosta, ale ponieważ jest tak inna od tego, jak zwykle działa nasz umysł, wymaga wielu ćwiczeń. Koncentruj się na doznaniach płynących z ciała w każdej sytuacji. Postaraj się zauważać, jak reaguje Twoje ciało. To także jeden z filarów self-care, bo pozwala skupić się na sobie i na tym, czego doświadczasz, co czujesz. To ważne, bo dzięki temu możesz poznać tą osóbkę z którą żyjesz na codzień. A dobra relacja ze sobą w codziennym funkcjonowaniu jest ważna, prawda?


Pamiętaj, że każdy ma różne trudności do przezwyciężenia, i co działa dla jednej osoby, niekoniecznie zadziała dla drugiej. Ważne jest eksperymentowanie z różnymi strategiami i dostosowywanie ich do swoich potrzeb. Niezależnie od tego, jakie trudności napotykasz, zawsze masz potencjał do radzenia sobie z nimi i rozwijania się na drodze życiowych wyzwań.


Ściskam Cię mocno i do następnego wpisu! 💛



 
 
 

Komentarze


  • Behance
  • Instagram
  • Facebook
  • Linkedin
bottom of page